O postrzeganiu ciała kobiety w kontekście ciąży. O naszym postrzeganiu ciała w kontekście praktyki – cz. 1

Tagi:

Bardzo poruszył mnie obraz będący punktem odniesienia dla pytania od jednej z uczestniczek warsztatu poświęconego praktyce asan w czasie ciąży. Kiedy stanęła mi przed oczami postać kobiety z brzuchem w Urdhva Dhanurasanie, do tego rozpiętej na dwóch paskach ciągniętych przez innych uczestników zajęć po prostu poczułam złość.

Owszem, jest taki wariant tej asany w trójkach, gdzie paski układa się w okolicy łopatek i pod k. krzyżową. Jednak nawet osoby zdrowe i już praktykujące nie są do końca bezpieczne w rękach niedoświadczonych i – często – debiutujących w tej roli pomocników. Kilkakrotnie zostałam uszkodzona właśnie w trakcie pracy w parach i trójkach. A co dopiero pani w ciąży, której struktury miękkie – wiązadła, ścięgna są dodatkowo bardziej elastyczne z uwagi na krążącą w jej żyłach relaksynę.

Natomiast sama asana – Urdhva Dhanurasana jest objęta zakazem w trakcie ciąży. Rozciągamy w niej bardzo intensywnie przód ciała, który w odcinku brzucha i tak jest już ekstremalnie naciągnięty. Żeby ochronić ledźwia potrzebna jest intensywna akcja podwijania kości ogonowej – co jest niezwykle trudne w ciąży ze względu na zmiany posturalne (pogłębienie lordozy lędźwiowej) związane z przemieszczeniem środka ciężkości. Dodatkowo rozciągamy i dociążamy rejon barków i mm piersiowych, których nie należy przeciążać ze względu na zmiany w obszarze gruczołu sutkowego. I jeszcze głowa, która wisi swobodnie w przestrzeni rozciągając rejon szyi, o którym wiemy, że rozluźniony relaksyną jest narażony na destabilizację pod obciążeniem głowy.

To tylko jeden przykład z wielu ilustrujący dominujące przekonanie dotyczące tego, jak można praktykować w tym okresie. Ilustruje on jaskrawo podejście, zgodnie którym joga jest formą gimnastyki dla pań w ciąży i nic z zajęć – czemu nie przeszkadza rosnący brzuch – nie należy tracić. Kiedy zastanowimy się skąd ono się bierze dostrzeżemy, że jest ono produktem nacisku, jaki wywiera kultura wyglądu na panie w ciąży: „Przecież muszę coś ze sobą robić, co zniweluje tak szybko, jak to tylko możliwe, oznaki przebytej ciąży, a może nawet nie dopuści do ich powstania.” Z kolei osoby praktykujące regularnie nie chcą rezygnować z osiągnięć fizycznych praktyki sprzed ciąży i dlatego będą testować granice stopnia zaawansowania dopuszczalnych pozycji. Nie chcę wyobrażać się jakie możliwe praktyki, osoby o tych przekonaniach, będą sobie fundować po rozwiązaniu.

Jest jednak i drugi – chyba nawet istotniejszy – czynnik warunkujący takie podejście – nieświadomość tego, jakiej presji poddane jest ciało kobiety w trakcie ciąży. I ta ignorancja nie dotyczy tylko kobiet w ciąży – ona jest częścią naszego systemu rozkładania akcentów, którego częścią jest świat nauki. Kiedy słyszymy „ciąża” i jej stadia – myślimy o tym, jakie fazy rozwojowe przechodzi to coś małego rozwijającego się w łonie matki. Ten obszar jest dość dobrze zbadany i przypisuje się mu dużą wagę. Kiedy z kolei przemknie nam przez głowę myśl o konsekwencjach tego procesu dla ciała matki – już trudniej nam powiedzieć coś więcej niż dwa zdania i będą one dotyczyć głównie dolegliwości ciążowych. Jaki z tego płynie wniosek? Czyli, że co – te z pań, które nie mają dolegliwości żyją sobie te 9 miesięcy jak przed ciążą i w związku z tym – na jogę powinny iść i ćwiczyć jak wszyscy, no nie? W końcu ciąża to stan fizjologiczny.

Okazuje się bowiem, że nawet specjaliści i naukowcy, którzy badają fenomen ciąży wiedzą relatywnie niewiele o zmianach, jakim podlega ciało kobiety oraz o ich przyczynach. Więc przyjrzyjmy się temu fragmentowi wiedzy na ten temat, który jest dostępny. Właściwie każdy układ ciała kobiety podlega zwiększonej presji w trakcie ciąży – i jest to totalnie niezależne od tego, czy pojawiają się jakiekolwiek niedogodności i uciążliwości z tym związane. Ich brak świadczy jedynie o tym, że dany organizm lepiej się do nich adaptuje, ale to nie oznacza, że nie ponosi kosztów. A co za tym idzie – ów „stan fizjologiczny” to nie tryb funkcjonowania – jak przed ciążą i w związku z tym praktyka jogi oraz inne aktywności fizyczne ten fakt powinny uwzględniać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *